Reklama

Jeżeli jesteś w stanie dać mu kochający dom - zadzwoń do Psijacieli


Policjanci wraz z wolontariuszami ze Stowarzyszenia "Psijaciele" w sobotę 4 lutego weszli do jednego z mieszkań w miejscowości Stołeczna w gminie Trzcińsko Zdrój, gdzie w fatalnych warunkach miał przebywać pies. To co ukazało się ich oczom przerosło wszelkie oczekiwania, teraz szukają ciepłego, pełnego miłości domu dla Trafika.


Pies był w mieszkaniu przywiązany krótkim łańcuchem, który praktycznie uniemożliwiał mu nawet obrócenie się, zwierzak musiał spać we własnych odchodach, nie był wyprowadzany na zewnątrz a według relacji sąsiadów jego właściciel odwiedzał go 1-2 razy w miesiącu zostawiając mu jedynie kości do zjedzenia.

Podczas interwencji doszło do incydentu, właściciel mieszkania nie chciał oddać psa, odgrażał się, że jeżeli zwierzak zostanie mu zabrany to zabije się, potem miał grozić, że wysadzi w powietrze cały blok. Mężczyzna został zabrany karetką, prawdopodobnie zostanie mu przedstawiony zarzut znęcania się nad zwierzęciem.

Tofik - tak podobno się nazywa. Od nas dostał imię "Czarny". Przez ostatnie pół roku nie widział świata, chyba że "okazjonalnie". Napiszę Wam co było jego światem przez ten czas.. niecały metr kwadratowy podłogi w mieszkaniu, na szyi miał metalowy łańcuch - umożliwiający mu oddalenie się od ściany na ok. 20 cm. Na czym spał i po czym chodził ? Możecie się domyśleć. Jak często był karmiony? Odwiedzany? Z wywiadu jaki przeprowadziłyśmy z sąsiadami wynika, że 1 do 2 razy w miesiącu były mu rzucane kości! Czarny jest bardzo wychudzony, strawił większość swoich mięśni, ale ten stan nie zagraża już jego życiu. Jest wesoły, zwłaszcza na spacerach. Mimo tego co przeszedł ufa człowiekowi. Jest bardzo łagodny w stosunku do ludzi. Jeszcze nie nauczył się poprawnych kontaktów z innymi zwierzętami, szczeka i jest bardzo pobudzony widząc innego psa. Zdarzyło mu się 2 razy załatwić w domu, ale już wiemy dlaczego. Jego ciałko bardzo szybko trawi, zwłaszcza wodę. Póki co trzeba z nim wychodzić na dwór najlepiej pół godziny po każdym posiłku. Je w małych ilościach ale często. Jest wygłodniały, szuka jedzenia w domu i na spacerze. Musi nabrać trochę ciała, żeby te zachowania się unormowały. Bardzo dobrze czuje się w mieszkaniu, szybko znajduje swoje miejsce. Jest spragniony bliskości człowieka. Lubi pieszczoty i zabawy. Pies jest bardzo młody, weterynarze po zębach stwierdzają, że ma ok. roku. Szukamy mu odpowiedzialnego domu tymczasowego lub najlepiej już stałego. Jeśli myślisz, że to właśnie Ty zostaniesz jego przyjacielem na całe życie - zadzwoń 530374519  -
mówi Elwira ze Stowarzyszenia Psijaciele.

1 komentarz:

  1. No wy pokażcie w tej redakcji pokazcie wreszcie jakie macie dobre serca i go wezcie cwaniaczki a nie ludziom wciskacie

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.