Reklama

Syn starosty na językach, złożył wniosek i ma szansę otrzymać 100 tys. zł dofinansowania


Syn starosty gryfińskiego Karol Konarski złożył wniosek o przyznanie 100 tysięcy złotych dofinansowania na rozpoczęcie działalności gospodarczej w ramach naboru z Dolnoodrzańskiej Inicjatywy Rozwoju Obszarów Wiejskich. O sprawę dopytywał na ostatniej sesji Rady Powiatu radny Tomasz Mirakowski.  

Chaos informacyjny, wiele prawdziwych i tych mniej prawdziwych informacji przewinęło się w mediach lokalnych. Co jest prawdą?

Karol Konarski pracuje w starostwie od niecałego roku w wydziale Geodezji, co już budzi wiele kontrowersji wśród ludzi ze środowiska osób publicznych ale nie tylko.
- Wnioskowanie o dotację z DIROW przelało czarę goryczy - czytamy w wiadomości od naszego czytelnika.

Syn starosty, podobnie jak reszta z 20 wnioskodawców chcących uzyskać 100 tys. zł. na rozpoczęcie działalności z DIROW skierował wniosek do biura stowarzyszenia. 19 stycznia 18 wniosków zaopiniowano pozytywnie. Dwa nie mieściły się w limicie środków zaplanowanych w naborach, ale ich wnioskodawcy wciąż mają szansę na otrzymanie pieniędzy.

Również podczas ostatniej Sesji Rady Powiatu temat poruszył jeden z radnych. Na zarzuty Mirakowskiego odpowiedział sam starosta Wojciech Konarski, jasno stwierdzając, że radny powtarza za mediami nieprawdziwą informację. Jego syn nie otrzymał 100 tys. zł.

Prezes DIROW i zarazem radny i członek zarządu powiatu Tomasz Sergiej wyjaśnił, że stowarzyszenie prowadzi nabór w imieniu Urzędu Marszałkowskiego, DIROW nie ma żadnych pieniędzy i ich nie daję. Środku na dofinansowania to pieniądze unijne z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Pieniądze trafiają do wnioskodawców dopiero po podpisaniu umowy z urzędem marszałkowskim. Wnioski pod względem merytorycznym sprawdza biuro DIROW, opiniuje Rada stowarzyszenia. O tym czy Karol Konarski otrzyma jakiekolwiek pieniądze decyduje już Urząd Marszałkowski.

Samo stworzenie wniosku nie jest niczym łatwym. Każdy z poszczególnych punktów jest osobno oceniany. a wynik to składowa z całego wniosku. Oceniana jest między innymi jakość przedsięwzięcia, pomysł ale również poprawność wypełnionego wniosku.

- Rozumiem, że w związku z tym, że ktoś jest synem osoby publicznej, to nie podlega chyba w danej społeczności wykluczeniu i ma prawo składać chociażby tenże wniosek. - mówił na Sesji Rady Powiatu Wojciech Konarski

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.