Reklama

Dużo interpelacji, mało działania - jak to jest z naszymi radnymi?


Jednym ze stałych punktów każdej sesji Rady Miejskiej jest ten dotyczący interpelacji i zapytań radnych. W naszej gminie zainteresowania tym punktem nie brakuje. Czy jest ono słuszne? 

Od kilku już sesji podczas punktu dotyczącego interpelacji jak i w momencie odpowiedzi na nie pojawia się pytanie o słuszność składania ich podczas sesji. Oczywiście takie święte prawo by radny interpelował, wątpliwość pojawia się wtedy gdy interpelacja dotyczy sprawy błahej, co gorsza sprzed miesiąca, która już dawno mogłaby być rozwiązana, a czeka na kolejną sesję.

To już tradycja
Burmistrz miasta i gminy Gryfino Mieczysław Sawaryn co sesję informuje radnych, że nie jest wszechmogący, a w większości przypadków ma taką samą moc sprawczą jak radni. Choć czasami wydaje się, że robi to nad wyraz to w większości przypadków ma rację.

- Państwo radni macie uprawnienia do tego żeby np. w kwestiach utrzymania czystości interweniować i zgłaszać te sprawy bezpośrednio u właściciela bądź odpowiedzialnego zarządcy- mówił burmistrz na ostatniej sesji rady miejskiej

Ostatnio w modzie stały się interpelacje dotyczące spraw które każdy z radnych, a  nawet każdy mieszkaniec mógłby załatwić jednym telefonem, bądź stosownym pismem. Niestety większa część naszych reprezentantów woli interpelować do włodarzy. Dlaczego? Wśród zainteresowanych pada tylko jedna odpowiedź: żeby zaistnieć w mediach i przerzucić odpowiedzialność.

Medialny rozgłos przede wszystkim 
Faktem jest, że podczas sesji rady miejskiej każdy ze zgłaszanych problemów jest mniej lub bardziej wysłuchany przez przedstawicieli lokalnych mediów, którzy w swoich publikacjach później mogą dostrzec poszczególnego radnego.

Jedna z lokalnych gazet co miesiąc"rozlicza" członków rady miejskiej z każdego zadanego pytania, pisząc na swoich łamach w skrócie o wszystkich interpelacjach z wyróżnieniem na konkretną osobę. I dobrze, każdy mieszkaniec może zobaczyć co jego reprezentant robi w sprawie swojej społeczności. Czy jednak interpelacja do włodarzy miasta w sprawie np. przewróconego na drogę drzewa, czym zajmują się strażacy po każdym zgłoszeniu telefonicznym nie naraża radnego na śmieszność, a nie uznanie?

Problem widzą sami radni
-Szanowni radni, pełnicie funkcję radnego od kilku kadencji -to już raczej powinniście wiedzieć, że burmistrz działa w granicach prawa i na terenie gminnej odpowiedzialności terytorialnej.
Resumując, wszelkie sprawy podległe innym jednostkom, zarządcom czy właścicielom powinniście kierować bezpośrednio do tych podmiotów.No, ale skoro czeka się miesiąc do kolejnej sesji, aby błysnąć w prasie -to mamy to co mamy.
- pisze na swoim profilu radny Piotr Zwoliński



Przede wszystkim działanie
Samorządowa instytucja interpelacji i zapytań radnych jest pozytywną formą kontroli organu wykonawczego.  Warto jednak pamiętać, że nie powinna być wykorzystywana z nadgorliwością, bo wtedy organ wykonawczy z całym swym urzędem swój czas poświęci na udzielanie odpowiedzi radnym zamiast pracować nad sprawami ważnymi dla gminy, w tym wykonywaniem uchwał rady. Radny musi działać na rzecz społeczności, działać a nie tylko i wyłącznie interpelować.

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.