Reklama

Upały, upały... Jak podlewać ogrody?


Brak deszczu od ponad miesiąca jest odczuwalny przez rolników i działkowców, a także użytkowników sieci wodociągowej na terenach wiejskich. 

Pompy wody od kilku tygodni pracują na 100 procent mocy. Pobór wody w nocy jest porównywalny z tym z okresu zimy w ciągu dnia. To efekt dużego zapotrzebowania na wodę do podlewania ogródków. 

Wodociągi Zachodniopomorskie od kilku lat prowadzą inwestycję na terenie 29 gmin, które obsługują w dostawy wody. Zakończono prace w gminie Cedynia w miejscowości Piasek, natomiast obecnie trwają prace na ujęciach wody w gminie Dobra Szczecińska. 

Jedno jest pewne: latem z wody trzeba korzystać rozważnie. 

Podlewając trawę, należy kierować się jedną główną zasadą – lepiej podlewać rzadziej a więcej niż często a mało – trawnik podlewamy co 2-3 dni, ale intensywnie (8-12 litrów wody na 1 m2), a nie codziennie, lekko zwilżając powierzchnię ziemi. Podlewanie jest czynnością, która wymaga od nas dużej cierpliwości. Powinniśmy robić to powoli, niezbyt dużym strumieniem i systematycznie sprawdzać stan wilgotności ziemi. Woda powinna stopniowo przenikać przez glebę i dotrzeć do warstwy około 15 cm. Aby to sprawdzić, należy wbić w ziemię długi pręt i po wyjęciu sprawdzić jego wilgotność.

– Wodociągi Zachodniopomorskie co roku prowadzą inwestycje mające na celu zapewnienie ciągłości dostaw. Dostarczamy wodę dla mieszkańców do codziennego użytkowania. Sezon letni to czas wzmożonego zapotrzebowania na wodę. Woda dostarczona przez Wodociągi Zachodniopomorskie jest dostarczona jako zdatna do picia. Warto zadbać o rozwagę w jej korzystaniu na potrzeby ogródków – mówi Artura Krasiński, prezes Wodociągów Zachodniopomorskich.

Rozłożone i młode trawniki trzeba nawadniać nawet dwa razy w ciągu dnia, przed wschodem słońca i po zachodzie. Duża ilość wody pomaga w prawidłowym ukorzenianiu się. Dojrzały trawnik podlewamy według potrzeb, z reguły 2 razy w tygodniu, a gdy temperatura przekracza 30 stopni, nawet 3 razy w tygodniu.

Należy obserwować kolor trawy, szczególnie u nasady. Podczas wysokich upałów unikajmy chodzenia po nim, tak by nie łamać podsuszonych źdźbeł.

Warto pamiętać, że świeżo posadzoną trawę podlewamy delikatnie, aby nie wypłukać nasion z gleby. Idealnym rozwiązaniem do podlewania trawnika jest zamontowanie systemu automatycznego nawadniania – dzięki zraszaczom trawa otrzyma optymalną ilość wody.

Trawnik podlewamy najlepiej z samego rana, aby woda mogła swobodnie przenikać do głębszych warstw ziemi, a jej nadmiar odparować. Nie podlewamy trawnika w południe, gdyż z uwagi na wysoką temperaturę woda będzie szybko odparowywać (odparuje nawet 30-40%). Ponadto woda na trawie mogłaby spowodować oparzenia od słońca, gdyż krople wody działałyby jak małe soczewki skupiając promienie słoneczne.

– Podlewanie o poranku trawy jest dobrym rozwiązaniem z punktu dostaw wody dla codziennego użytkowania. Wtedy jest mniejsze zapotrzebowanie wody niż po południu lub wieczorem – zapewnia Artur Krasiński.

W Kalifornii (USA) z powodu upałów wprowadzono ograniczenia w zużyciu przez stanowy Zarząd Kontroli Zasobów Wodnych. Według wytycznych, Kalifornijczycy z rozwagą powinni brać prysznic i robić pranie, muszą też ograniczyć podlewanie trawników, ogrodów, pól golfowych oraz mycie samochodów. W restauracji nie dostaną już szklanki wody „na dzień dobry” – muszą o nią poprosić, a hotele mają zachęcać gości do kilkukrotnego korzystania z tych samych ręczników zamiast oddawania ich po jednym użyciu do prania.

Mieszkańcom grożą grzywny w wysokości 500 dolarów dziennie za wysokie zużycie wody. Dystrybutorzy mogą podnieść opłaty za wodę tym użytkownikom, którzy nie stosują ograniczeń, nakazać karną instalację urządzeń ograniczających zużycie wody, a nawet zawiesić jej dostarczanie. To zdaniem władz powinno wpłynąć na oszczędzanie wody.

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.